Dzisiaj, podczas spaceru z moim braciszkiem spotkałam koleżankę z ulicy- Magdę. Trochę pogadałyśmy po czym wróciłam do domu, zjadłam obiad i dalej się obijałam jak to w niedzielę. Z tego powodu, iż nic specjalnego dzisiaj nie robiłam, postanowiłam wam przedstawić moją krótką recenzję filmu " I że cię nie opuszczę", którego wczoraj oglądałam.
Ogólnie film jest z rodzaju wyciskaczy łez. Bez zapasu chusteczek się nie obejdzie. Zaskoczyło mnie zakończenie. Myślałam, że będzie inne, ale to również mi pasowało. Idealny film na babskie wieczory, jak i na inne okazje. Bardzo mi się podobał i z chęcią obejrzę go kolejny raz. :)
Mam nadzieję, że recenzja wam się podobała. A to mini spoiler z Filmwebu :
"
On kocha, lubi, a ona ... zapomina. Młode małżeństwo bierze udział w zdarzeniu, które na zawsze odmieni ich życie. W jego wyniku śliczna Paige traci pamięć, a mąż staje się dla niej obcym mężczyzną. Leo musi sprawić, by żona po raz drugi zakochała się w nim bez pamięci. Czeka ich druga pierwsza randka i drugi pierwszy pocałunek, więc nie obędzie się bez śmiechu i wzruszeń. Czy przysięga "i że cię nie opuszczę" odzyska swoją moc?"
xoxo Emilia ♥

Świetna notka + blog. ;D
OdpowiedzUsuńhttp://nestleex3.blogspot.com/
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń